PROLOG DLA SCENARIUSZA CZWARTEGO A:

Niedawne zagroenie, wielki nieumary wrg, ktrego lkay si dzieci, bay si kobiety, przed ktrym padali orkowie... Zosta pokonany. Nie bez wahania i nie bez ofiary, ale jednak w silnie bijcych sercach orkw znw zapon ogie walki i dza przetrwania. Wojownicy przekonali si, e nawet najstraszliwsze demony mog zosta pokonane...
Udao si to tylko dziki pomocy jaszczurw. Gdy lata temu suweren Gewold odmwi im pomocy i schronienia, wszyscy oczekiwali wojny. Na dalekiej pnocy miaa rozpta si bitwa pomidzy klanami orkw, a jaszczurami. Dwa rodzaje krwi miay skropi suche wzgrza i bagienne moczary. Do bitwy jednak nigdy nie doszo.
Okazao si jednak, e te dwie odmienne rasy mog y w zgodzie. W obliczu o wiele bardziej powanego zagroenia byli zdolni zapomnie o dzielcych ich rnicach i rami w rami stanli do boju, ktry niechybnie przegraliby dziaajc osobno.
Zahartowane w bojach i zdyscyplinowane oddziay jaszczurw doczyy do si Marbusa. Dowodzia nimi stara jaszczurka-wyrocznia, Emborgi-tarash. Tajemnicza i maomwna, z niemal lepym spojrzeniem. Przepowiadaa i wrya. Marbus nie zna wielu osb, wzgldem ktrych odczuwa szacunek, jednak ona zacza do nich nalee niemal natychmiast, gdy si pojawia.
Po dwch dniach marszu, wojska Marbusa dotary na miejsce, gdzie miay zmierzy si z przeciwnikiem o wiele mniej przeraajcym. Szkoa magw na pnocy. Wiecznie pene magazyny, bogate skarbce, dobre jedzenie... Orkowie znw byli w swoim ywiole. Tak wanie myleli o bitwach. Pokona przeciwnika, a jego ciao rzuci wilkom. Zabra wszystko, co mia. Pi, je i spa. y z tego, co si zrabowao. Pki zoto si nie skoczy. Wtedy naostrzy miecz. Orkowie nie mili grobw. Nie odwiedzali zmarych. Wiedzieli, e po mierci ich ciaa zostan rzucone psom. Ale co wwczas, gdy wrogiem jest nieumary oprawca? Ktry nie krwawi, nie pragnie twoich skarbw? Wic czego...? Duszy...?